We wrześniu 2008 roku wybraliśmy się ze znajomym na kilkudniową pieszą wycieczkę po Kaszubach.Początek wyprawy, prawdziwa wiejska sielanka - jezioro, pastwiska, krowy, konie, gęsi.

Grodzisko na Zamkowej Górze pod Kartuzami. Niewiele się z niego zachowało, ale miejsce z całą pewnością warte odwiedzenia.

"Stara chata" po drodze, chwilę wcześniej mieliśmy wstrząsające przeżycia w trakcie pokonywania na przełaj pola ogrodzonego elektrycznym pastuchem.

Głęboki na co najmniej kilkanaście metrów jar schodzący do jeziora Sianowskiego. Niepozorne krzaki, które widzieliśmy z pola powyżej, okazały się sporymi bukami porastającymi stoki i dno wąwozu.

Trochę dalej nad samym jeziorem bagniste źródliska.

Stary młyn na wąziutkiej jeszcze Łebie, która wpadała tu do jeziora Sianowskiego

W końcu widok na same jezioro.

Nieco dalej między Jeziorem Sianowskim a Osuszyno wzniesienie oznaczone na mapie jako grodzisko, a z niego malowniczy widok na pagórkowaty teren.
